Dwie osoby zatrzymane w sprawie wyłudzeń „na policjanta”

Wczoraj (24.02.15) toruńscy policjanci zatrzymali dwoje mieszkańców Szczecina, którzy od pokrzywdzonej torunianki chcieli odebrać paczkę z kilkunastoma tysiącami złotych. Wcześniej do kobiety zadzwonił mężczyzna, który podał się za policjanta i poinformował ją, że jej syn miał wypadek. Dzisiaj funkcjonariusze planują czynności procesowe z zatrzymanymi. Kryminalni ustalają, czy zatrzymana para brała udział w podobnych zdarzeniach na terenie Polski.

Wczoraj (24.02.15) do jednej z mieszkanek Torunia zadzwonił mężczyzna. Podał się za policjanta i poinformował, że jej syn miał wypadek samochodowy, w którym ucierpiały inne osoby. Fałszywy funkcjonariusz przekazał pokrzywdzonej, że dla pozytywnego zakończenia sprawy potrzeba będzie 35 tys. złotych. Rozmówca powiedział jej, że po pieniądze zgłosi się ktoś przez niego przysłany. Kobieta od razu zorientowała się, że ma do czynienia z oszustem, gdyż nie ma syna. Nie rozłączyła się jednak i pokierowała rozmową w ten sposób, że sprawca był przekonany, że torunianka uwierzyła w jego historię. Podczas rozmowy z tym mężczyzną kobieta poszła do swojej sąsiadki i poprosiła ją o zadzwonienie na policję i poinformowanie o tym, że ktoś próbuje ją oszukać.

Na miejsce natychmiast przyjechali kryminalni z komisariatu na Śródmieściu. Kiedy zapukali do drzwi kobiety, ta cały czas prowadziła rozmowę telefoniczną z oszustem. W trakcie jej trwania torunianka powiedziała mężczyźnie, że nie w domu tak dużej kwoty, jednak zorganizowała blisko 20 tys. złotych, które może przekazać przysłanemu przez fałszywego policjanta mężczyźnie. Pokrzywdzona wiedząc, że po pieniądze zgłosi się oszust przygotowała pocięte gazety i zapakowała je w paczkę, aby imitowały gotówkę. Już w obecności prawdziwych policjantów oszust telefonicznie poinstruował kobietę, aby paczkę z pieniędzmi wyrzuciła przez okno, bo na dole czeka jego znajomy, który ma odebrać pieniądze. Tak też się stało.

Na dole na odbiorcę czekali już policjanci. Kiedy mężczyzna podniósł z ziemi zrzuconą z okna paczkę został zatrzymany przez kryminalnych. Wtedy okazało się, że po zrzuconą z okna paczkę zgłosił się 29-letni mieszkaniec Szczecina. Kilkaset metrów dalej w zaparkowanym samochodzie czekała na niego 21-latka, z którą przyjechał do Torunia.

Oboje trafili prosto do policyjnej celi. Funkcjonariusze w ich samochodzie odnaleźli kilkanaście tysięcy złotych w gotówce. Kryminalni ustalają, czy pieniądze pochodzą z podobnego przestępstwa, do jakiego doszło kilka godzin wcześniej na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Funkcjonariusze będą weryfikować, czy zatrzymana para brała udział także w wyłudzeniach w innych miastach.

Dzisiaj kryminalni z toruńskiej komendy będą wykonywać z zatrzymanymi czynności procesowe i ustalać ich udział w podobnych przestępstwach. Funkcjonariusze zapowiadają, że to nie koniec tej sprawy.

Za to przestępstwo może grozić do 8 lat pozbawienia wolności.

(KWP w Bydgoszczy / mj)

Related Articles