Karnawał czas zacząć, czyli jak (i za co) bawią się Polacy?

Choć Polska to nie Brazylia, a Warszawa nie Rio de Janeiro, Polacy nie mniej chętnie lubią się bawić w karnawale. Domówki, bale, przyjęcia – każdy z nas ma swój pomysł i ulubiony sposób na zabawę ze znajomymi i z nieznajomymi. W tym roku karnawał jest bardzo krótki, trwa tylko do 10 lutego – tym bardziej warto spędzić go intensywnie.

Choć Polska to nie Brazylia, a Warszawa nie Rio de Janeiro, Polacy nie mniej chętnie lubią się bawić w karnawale.  Domówki, bale, przyjęcia – każdy z nas ma swój pomysł i ulubiony sposób na zabawę ze znajomymi i z nieznajomymi. W tym roku karnawał jest bardzo krótki, trwa tylko do 10 lutego – tym bardziej warto spędzić go intensywnie.

Huczne pożegnanie mięsa między Sylwestrem a ostatkami, czyli geneza karnawału

Karnawał, czyli czas liczony od Nowego Roku do wtorku przed Środą Popielcową zwanego ostatkami ma swoje korzenie już w starożytności. Wiązał się z kultem płodności i kultem agrarnym, jego źródła znajdujemy w świętach obchodzonych ku czci bogini Izydy, a w późniejszym czasie – rzymskiego Dionizosa. Sam karnawał jako taki ukształtował się w średniowieczu – był to czas hucznej zabawy przed Wielkim Postem, zaś jego nazwa z łaciny oznacza pożegnanie mięsa (carne – mięso i vale – żegnać). W karnawale wszystko było wolno – śmiać się z króla, przebierać, tańczyć i świętować. I tak zostało do dziś. Najhuczniej obchodzony karnawał jest oczywiście w Rio de Janeiro, jak również w Wenecji.

Jak bawimy się w karnawale?

My także lubimy cieszyć się karnawałem, choć daleko nam do tych kolorowych pochodów i maskarad, jakie oglądamy w relacjach z Rio. Zazwyczaj w tym czasie dużo jest organizowanych balów – maskowych i kostiumowych, często też charytatywnych. Niektórzy organizują domówki lub odwiedzają znajomych. Tradycyjnie najwięcej z nas obchodzi ostatki, które choć faktycznie wypadają we wtorek przed Środą Popielcową, to zabawy z nimi związane są organizowane w poprzedzający je weekend.

Ile kosztuje zabawa w karnawale?

Wiadomo, w życiu nie ma nic za darmo, zabawa karnawałowa też potrafi kosztować i to niemało. Jeśli sami organizujemy domówkę trzeba liczyć około 200-400 zł wydatków na jedzenie, napoje oraz dekoracje. Bale karnawałowe to już znacznie większe koszta – od 150 zł za parę w górę, do tego trzeba doliczyć zakup kreacji, makijaż, fryzjera….A że często są to bale charytatywne, to wiążą się z aukcjami bądź zakupem cegiełek, które wspierają organizacje dobroczynne.

Oszczędzaj albo… pożycz za darmo

Skąd na to wziąć pieniądze, gdy jesteśmy spłukani po świętach i Sylwestrze? Można naruszyć oszczędności albo pożyczyć od znajomych. Jeśli jednak te dwie opcje nie wchodzą w grę, to zawsze można wziąć szybką pożyczkę. Choć wielu z nas boi się chwilówek owianych złą sławą, to jednak naprawdę można znaleźć pożyczkę za 0 zł – trzeba tylko widzieć, gdzie szukać. Ranking pożyczek na Sowie Finansowej to zestawienie darmowych chwilówek – możesz zobaczyć, które firmy pożyczają bez kosztów. Warunki są dwa: musisz być nowym  klientem danego pożyczkodawcy i spłacić zadłużenie w terminie. Prawda, że proste? Można pożyczyć od 100 zł nawet do 1600 zł. Więcej informacji o chwilówkach znajdziesz w artykule na http://stylzycia.newsweek.pl/zmiany-na-rynku-chwilowek-juz-wiadomo-jak-je-obejsc,artykuly,364892,1.html.

Baw się w karnawale, potem spłacaj

Karnawał to czas, w którym bez wyrzutów sumienia możemy się dobrze bawić. Warto jednak nie przesadzić – bo odbije się to źle nie tylko na naszym zdrowiu, ale i portfelu. A czego jak czego, ale bankructwa na początku roku zdecydowanie lepiej uniknąć – to nie najlepsza wróżba!

Related Articles