Milczenie chroni kata

O przemocy domowej trzeba mówić – nie należy się tego wstydzić. Cierpią przez nią nie tylko kobiety i dzieci, ale coraz częściej także mężczyźni.

Blisko 60 tys. kobiet, ponad 19 tys. małoletnich i 9 tys. mężczyzn w 2013 r. padło ofiarą przemocy domowej. Statystyki pokazują, że jeśli pojawiła się ona raz, będzie regularna. Przemoc może być nie tylko fizyczna, ale także emocjonalna. Tę drugą trudno zauważyć, ponieważ nie zostawia śladów na ciele, ale jest równie okrutna. Agresję powodują sprzeczki, brak komunikacji i zrozumienia między partnerami oraz frustracja, której źródłem jest brak przychodów – mówi serwisowi infoWire.pl Justyna Szachowicz-Sempruch ze Studia (S)praw Kobiet. To bezrobocie najczęściej wciąga ludzi w uzależnienie (np. alkoholowe), a od niego już blisko do przemocy. I wbrew pozorom zdarza się ona często również w rodzinach zamożnych.

Uznanie aktu agresji za zdarzenie incydentalne oraz przyzwolenie na nią to najczęstsze reakcje ofiary i otoczenia. „Osoba poszkodowana powinna zadzwonić na niebieską linię z prośbą o zarejestrowanie zdarzenia, a następnie poinformować o nim swoich przyjaciół” – radzi ekspertka. Ważne jest również systematyczne zbieranie dowodów.

Apele, aby reagować na agresję, nie ustają. Jeśli podejrzewamy, że „za ścianą rozgrywa się dramat przemocy”, niezwłoczne powiadommy policję lub ośrodek pomocy społecznej.

infoWire.pl

Related Articles