W 60 sekund do Hollywood!

Na czym polega konkurs? Zrozumienie o co w nim chodzi nie powinno nikomu zająć dłużej niż minutę. Czas start!

Dla kogo: dla pełnoletnich, z poczuciem humoru, wizją, potrzebą bycia odkrytym przez przemysł filmowy, odrobiną wyobraźni, dla tych którzy mają smartfony i posiadają stoper i chcą powalczyć o bilet na festiwal filmowy w Londynie i wyjazd do Hollywood.

Co trzeba nagrać: przede wszystkim wybrać jeden film. Może być dobry, brzydki, śmieszny albo straszny i potem nakręcić jego remake. Do wyboru jest… wszystko – cały dorobek światowej kinematografii. Jest tylko jeden warunek: Twoja produkcja filmowa nie może być dłuższa niż 1 minuta. Mało czasu? Obejrzyj dokonania zeszłorocznych finalistów i przekonaj się sam, ile można zdziałać w 60 sekund.

Jak się zgłosić: zarejestruj się na stronie www.empirediss.com i wgraj swoją produkcję. W każdym kraju lokalne Jury wybierze jednego finalistę, który pojedzie wraz z osobą towarzyszącą na globalny finał do Londynu w marcu 2016 roku. W trakcie tego wydarzenia wyłoniony zostanie zwycięzca czwartej edycji DISS, który otrzyma  Nagrodę Jameson Empire  oraz dwuosobową weekendową wycieczkę do Los Angeles na Jameson First Shot – filmowy weekend z udziałem największych gwiazd Hollywood.  Zgłoszenia przyjmowane są do 30 stycznia 2016 roku. Szczegóły znajdują się na stronie konkursowej.

Kto wybierze zwycięzców: Polskiego zwycięzcę wybierze Jury w składzie Agnieszka Sędkowska z 48hours project, kulturowy blog – Zwierz Popkultury oraz filmowy vlog – Sfilmowani.

Patronat nad konkursem objęli filmowi vlogerzy Dafuq.

Jeżeli jesteś już w tym miejscu, oznacza to, że powinno Ci zostać około 15 sekund. Nie trać czasu! Chwyć za smartfon, aparat czy kamerę, nagraj swoją wersję wybranego filmu i wsiądź w samolot do Hollywood!