Wenecja we Włoszech – kiedy przyjechać i co zwiedzić?

Jedno z najbardziej urokliwych miast na świecie jest na tyle blisko naszego kraju, że grzechem byłoby nie odwiedzić go chociaż raz w swoim życiu. Wąskie brukowane uliczki, piękne renesansowe i barokowe budynki, a do tego zachwycający widok na lagunę.  W Wenecji czas jakby się zatrzymał. Wciąż można poczuć tu ducha panujących niegdyś dożów, gdy Wenecja była jeszcze autonomiczną republiką. Szczególnie, gdy podczas swoich wędrówek zdamy się na ślepy los i błądząc gdzieś po jej uliczkach nagle okaże się, że stoimy pomiędzy budynkami sprzed wieków, wokoło nikogo nie ma, a jedyny odgłos jaki dociera do naszych uszu to woda delikatnie rozbijająca się o nabrzeże. Stolica regionu Veneto praktycznie przez cały rok przepełniona jest turystami. Jest jednak taki moment kiedy warto tu przyjechać szczególnie. Kiedy to zrobić, jak się tu dostać i co najlepiej zobaczyć?

Jak dostać się do Wenecji.

Mimo, iż w opinii wielu turystów Wenecja jest tylko miastem na wodzie to można bez problemu tu dotrzeć każdym z możliwych środków transportu. Przyjeżdżając samochodem najlepiej zostawić samochód na parkingu Tronchetto. Stąd są trzy możliwości dostania się do Starego Miasta. Najtańsza to przepłynięcie tramwajem wodnym – vaporetto do placu Św. Marka przez Canale Giudeca – techniczny kanał, którym jednak ominiemy sporo ciekawych rzeczy.

Druga i trzecia opcja (odpowiednio droższa i najdroższa), to wybór vaporetto, który płynie przez Canale Grande lub przeprawa prywatną wodną taksówką tą samą drogą. Dzięki temu podczas blisko 45 minutowej podróży (tramwaj ma swoje przystanki, taxi płynie krócej), możemy już zacząć zwiedzać.

Dwa najciekawsze punkty to zdecydowanie słynna barokowa kamienica Ca d’Oro – złoty dom z XV w., którego elementy rzeczywiście niegdyś pokryte były złotem, a także znany w całym świecie most Rialto, pod którym przepływa tramwaj wodny. Jak głosi legenda aby miłość trwała wiecznie, przepływając pod Rialtem należy pocałować ukochana osobę.

Przyjeżdżając do Wenecji pociągiem mamy ułatwione zadanie, gdyż pociąg zatrzymuje się bardzo blisko Starego Miasta. Stąd jednak również należy przedostać się vaporetto w pobliże San Marco. Możliwa jest też piesza wycieczka, jednak trwa ona dość długo, a nie wprawieni w poruszaniu się po Wenecji turyści łatwo mogą się zgubić.

W przypadku samolotu zdani jesteśmy na lotniskowe połączenia transferowe.

Spacer po mieście na wodzie.

Zwiedzanie Wenecji we Włoszech warto zacząć od Piazetty umiejscowionej zaraz przy przystanku tramwaju wodnego na placu Św. Marka. Stąd tylko kilka kroków dalej wzdłuż nabrzeża dostaniemy się na most, który jest najlepszym miejscem do sfotografowania słynnego Mostu Westchnień, którym wędrowali skazańcy na karę dożywotniego pozbawienia wolności z Pałacu Dożów do sąsiedniego więzienia. Łatwo wyobrazić sobie powód ich westchnień patrząc na malowniczą lagunę i wyobrażając sobie, iż widzieli ją po raz ostatni. Przechodząc przez Piazettę (koniecznie po bokach kolumn, gdyż jak wierzą Wenecjanie przejście pomiędzy nimi przynosi pecha), dotrzemy do Placu Św. Marka.

To najważniejsze miejsce w Wenecji skupia miliony turystów rocznie. To prawdziwe zagłębie zabytków tego miasta. Stojąc na środku placu przed sobą mamy Bazylikę św. Marka, przylegający bezpośrednio do niej po prawej stronie budynek to Pałac Dożów, a wysoka wieża zaś to Campanile, która góruje nad całym placem. Po lewej stronie zaś warto przyjrzeć się wieży zegarowej (Torre dell Orologio), z ciekawym mechanizmem wskazującym nie tylko godzinę, ale także fazy księżyca. Na jej szczycie znajdują się posągi dwóch Maurów uderzających w dzwon o każdej pełnej godzinie. Dwa najdłuższe budynki po lewej i prawej stronie to dawna siedziba najważniejszych dostojników – Stara i Nowa Prokuracja. Zaś budynek w tyle to Ala Napoleonica- była siedziba Napoleona, a obecnie muzeum.

Wielbiciele ciekawych wnętrz i dobrej kawy w jednym powinni zwrócić uwagę na jeszcze jedno miejsce. Wokół San Marco w podcieniach Starej i Nowej Prokuracji znajduje się wiele kawiarni. Jedna z nich – Cafe Florian to szczyt kunsztu architektów, a przy okazji słynąca również z bardzo dobrej kawy (nie należących jednak do najtańszych). Z placu św. Marka mijając po prawej stronie bazylikę należy udać się pod most Rialto. Spacer zajmuje nie więcej niż 10 minut.

W tym miejscu należy też wspomnieć o tym jak poruszać się po Wenecji. Dla wygody turystów co jakiś czas na budynkach znajdziemy tabliczki z kierunkowskazami do najpopularniejszych miejsc (czasem jest to zwykły napis sprayem), dlatego też nie należy obawiać się o zagubienie się w tym labiryncie wąskich uliczek. Przy moście Rialto, jak na byłą handlową dzielnicę przystało, znajdziemy obecnie mnóstwo kramów i sklepików z typowo weneckimi pamiątkami. Należy jednak wiedzieć, iż jeśli chcemy nieco zaoszczędzić na souvenirach to warto przejść kawałek dalej. Zasada jest tu bowiem bardzo prosta – im dalej od Rialta tym taniej.

Nieco dalej od najsłynniejszego mostu Wenecji położony jest jeszcze jeden zabytek, który na pewno warto zwiedzić podczas krótkiego pobytu tutaj. To mianowicie kościół św. Jana i Pawła w dzielnicy Castello. Wybudowany na przełomie XIII i XIV w. dla dominikanów kościół skrywa w sobie wiele cennych dzieł sztuki, jak np. obrazy Tycjana czy Belliniego.

Kiedy przyjechać?

Wenecja swoim urokiem przyciąga turystów przez okrągły rok. Z powodu swojego położenia w pobliżu trasy łączącej wschód Europy z zachodem jest częstym punktem wycieczek na jeden dzień. Szczególnie w okresie letnim, kiedy to duża część turystów decyduje się na „zboczenie” z trasy, aby zwiedzić miasto na wodzie. Niestety panująca tu wtedy pogoda nie sprzyja na spokojne zwiedzanie. Wysokie temperatury dają się we znaki nawet najbardziej odpornym na ciepło turystom. Jest jednak inna, zdecydowanie bardziej atrakcyjna możliwość przyjazdu do Wenecji. Wielu z nas bowiem przejeżdża w jej pobliżu wybierając się zimą na narty np. we włoskie Dolomity. Jeśli dobrze zaplanujemy swój zimowy urlop to możemy zwiedzać to piękne miasto podczas słynnego weneckiego karnawału.

Ostatni weekend karnawału właśnie to chyba najlepszy moment, aby się tu znaleźć. W tym okresie Wenecja zamienia się w mistyczne i bardzo tajemnicze miejsce. W każdym zaułku spotkać można przebranych mieszkańców tego miasta w stroje z okresu, gdy Wenecja była jeszcze pod panowaniem dożów. Damy w bogato zdobionych, ale i przerysowanych sukniach (kosztujących nieraz i kilkanaście tysięcy euro), panowie przebrani w arystokratyczne stroje z epoki czy kuglarze i nadworni błaznowie, popisujący się swoimi sztuczkami. Wszyscy oczywiście obowiązkowo w słynnych maskach. Wszyscy oni bardzo chętnie pozują do zdjęć przyjezdnym, przybierając przy tym najrozmaitsze pozy jak na arystokratów przystało. Gorączka karnawału opanowuje każdego kto w tym okresie tu przyjeżdża.

Nic więc dziwnego, że olbrzymia większość turystów również daje się porwać temu widowisku i zakłada przynajmniej skromną maskę na twarz.